TopLista stron o C.S.Lewisie

Najlepsze strony o tematyce Fantasy
Toplista stron poświęconych fantastyce
Najlepsze strony o literaturze - RANKING



RELACJE


Drzwi Szafy zostały otwarte...

...czyli relacja z uroczystej polskiej premiery ekranizacji "Lwa, Czarownicy i Starej Szafy"



Drzwi Starej Szafy zostały otwarte... Mowa oczywiście o drzwiach do zupełnie innego świata – świata filmowej magii! Na ekrany kin, po długim okresie oczekiwania, weszła bowiem ekranizacja pierwszego tomu narnijskich opowieści – „Lwa, Czarownicy i Starej Szafy”.

W dniu 04.01.2006r miała miejsce uroczysta polska premiera filmu, w której miałam przyjemność wziąć udział (takie wydarzenie bez obecności redakcji portalu, Narnia.pl? Toż byłby to skandal!;)) Z nieskrywaną ciekawością pojechałam zatem z Zabrza aż do stolicy, gdzie miał się odbyć pokaz.

Wszystko zaczęło się około godziny 19-tej w warszawskim Arkadia Cinema City. Do kina (dosłownie!) ściągały tłumy. Wszystkich przy wejściu witali narnijscy halabardnicy, czekający przy specjalnie wykonanym, kamiennym przejściu. Stanowiło ono początek drogi wśród narnijskiej scenerii – idąc po czerwonym dywanie, mijało się kolejno: „las” choinek, drewnianą Starą Szafę oraz Latarniane Pustkowie.


Cinema City - Justyna i Eternity
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Narnijskie przejście
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Po dotarciu na jedną z wielkich kinowych sal nie od razu przystąpiono do upragnionego pokazu! Najpierw czekało nas uroczyste przywitanie oraz krótkie przemówienia aktorów biorących udział w ekranizacji, min. Anny Seniuk, która opowiadała o swej roli, jako Pani Bobrowej i własnych odczuciach związanych z filmem, który już za chwilę mieliśmy zobaczyć.


Latarniane pustkowie
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Stara Szafa
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Nadszedł czas na pierwsze ujęcie... Sam początek filmu to ukazanie nalotów na Londyn, w czasie II wojny światowej. Wątku tego nie było co prawda w literackim pierwowzorze, lecz stanowi on bardzo dobre wprowadzenie dla osób, które nie znają powieści Lewisa, a w szczególności dla młodszych widzów. Scenom tym towarzyszą świetnie dobrane efekty dźwiękowe i idealnie współgrająca z nimi muzyka (która jest z resztą jednym z największych atutów ekranizacji). Wkrótce czwórka rodzeństwa Pevensie trafia do położonego na wsi, tajemniczego domostwa starego Profesora, gdzie odnajduje przejście do magicznej krainy Narnii... I przygoda się zaczyna! Wspaniała sceneria, efekty specjalne i dobra gra aktorska wyznaczają bieg akcji i niemal nie pozwalają oderwać oczu od ekranu. Nic nie jest jednak krystaliczne i idealne... Film ten posiada także i kilka minusów. Jednym z nich jest chociażby odarta z wszelkiej symboliki scena zabicia Maugrima, który dosłownie sam wpada na miecz Piotra... Po czym oczywiście następuje nazbyt ckliwa scena pasowania chłopca na narnijskiego rycerza. Większego sensu – brak. Podobnie jest z chrześcijańskim przesłaniem książki, które – choć obecne w pewnych elementach – chyba nieco „wymknęło się” twórcom filmu. Ocenę tej ekranizacji każdy musi jednak wyrobić sobie sam. Ja, mimo wspomnianych uchybień ekranizacji, bardzo chętnie wybrałabym się do kina ponownie, chociażby ze względu na - prześmieszne i przesympatyczne - postaci Państwa Bobrów (dubbing Anny Seniuk i Krzysztofa Kowalewskiego jest po prostu fenomenalny!). Z całą pewnością jest to film godny polecenia i to nie tylko, jeżeli chodzi o fanów "Opowieści z Narnii", ale o każdego miłośnika dobrego kina... Wróćmy jednak na salę kinową!


Justyna i Eternity - przy przejściu
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Prywata na tle plakatu filmowego ;)
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Ciężkie jest życie aktora...
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Na ekranie zaczęły już pojawiać się napisy końcowe, a wszyscy kierowali się w kierunku wyjść. Po opuszczeniu sal można było natknąć się na całą masę dziennikarzy niemal „rzucających się” na poszczególnych wychodzących aktorów. Jeszcze tylko możliwość porozmawiania z każdym (przy odrobinie szczęścia;)), zrobienia zdjęć... i tłum powoli zaczynał się przerzedzać, a całość imprezy powoli dobiegała końca...




Danuta Stenka
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Danuta Stenka - ciągle rozchwytywana
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Resztka tłumu, zmierzająca do wyjścia
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Pora, aby wszystko rozmontować...
kliknij na zdjęciu, aby zobaczyc wiekszą wersje

Autor: Justyna „Eternity” Klimaszewska
06.01.2006




< < Powrót do strony głównej